Rozdział 5
Soben był gotów wyznać Kirze miłość, lecz nie wiedział jak ona to przyjmie cały ranek chodził po dżungli w, której mieszkali i rozmyślał. Głupie słowa pchały mu się do ust. Nie wiedział, czy powiedzieć wprost, czy najpierw pogadac z nią. Myślał, czy powiedzieć jej prawdę skąd pochodzi. Nie wiedział. Wieczorem poprosił Kirę, aby poszła z nim. Gdy byli nad pięknym stawem. Soben powiedział całą prawdę, że jego rodzice żyją nigdy nie miał macochy, a sam pochodzi z Czarnej Ziemi. Ziemia ta wzbudzała strach i respekt u wielu lwów. Ip rzeprosił lwicę za to, że ją okłamał. Lwica z lekką nie chęcią wybaczyła mu kłamstwo, a w zaistniałej sytuacji nawet go pocałowała. Lew się zaczerwienił, gdy lwica przestała go całować On nie wiedział co powiedzioieć, podobnie jak i ona. Zrobiła to z lekka odruchowo, ale i z miłości. Więc oba lwy wróciły do domu, lecz nie wiedzieli, że ktoś ich obserwuje...
Tagi:
hista kolejny rozdział 5
01.02.2012 o godz. 20:46


